Logo Atlas Mysli
Foto
More

zobacz zdjęcia

Biblioteka Uniwersytetu Łódzkiego

Izabella Adamczewska-Baranowska

Jestem homo legens. Kurz to moje środowisko naturalne, a wakacje spędzam w bibliotece. W BUL-e przesiedziałam pół życia – i nie zawsze były to pobyty eremickie. Ileż ciekawych znajomości tu nawiązałam i rozwinęłam!

Ewoluował również szacowny gmach. Proletariacką bryłę, w której wciąż zdarza mi się uprawiać prehistoryczne googlowanie w katalogach kartkowych, zdominowała błękitna narośl ze szkła. Nie jest to najpiękniejsza biblioteka świata, ale na korytarzu wciąż stoi mój ulubiony pomnik autorstwa Mieczysława Szadkowskiego, ucznia Władysława Strzemińskiego. Zawsze patrzę na Wielką Bibliotekarkę z sympatią.


Lapidarność i zwięzłość frazy Izabelli biorą się z dziennikarskiego doświadczenia i są odwrotnie proporcjonalne do przeczytanych przez nią książek. Te wydane drukiem zawłaszczają swobodnie każdy kąt jej domu. Może dlatego wytchnienia szuka w bibliotece, gdzie panuje rygor fiszek i potęga katalogowania.

Izabella czyta. Czyta nieustannie. Nie dziwiłoby to zbytnio, gdyby nie fakt, że intensywnie uczestniczy także w życiu kulturalnym miasta, pisze recenzje z niemal wszystkich spektakli teatralnych, a na opery zdarza jej się nie raz wyskoczyć do Londynu, Wiednia, Berlina czy Aten.

W wolnych chwilach również (o, zgrozo!) czyta. Wspólnie z Kolektywem Szechiny przygotowuje(my) czytania performatywne, promując kobiecą twórczość i książki napisane o kobietach i przez kobiety.

Na marginesie tych wszystkich pasji finalizuje się właśnie jej habilitacyjna rozprawa. Do zaczytania.

Agnieszka Cytacka