Logo Atlas Mysli
Foto
More

zobacz zdjęcia

Skwer Michaliny Wisłockiej

Iza Desperak

Na ten skwerek chodziło się na spacer z moim młodszym bratem, potem chodziłam tam z własnym dzieckiem w wózku, wreszcie tam zamieszkałam. Za oknami mam drzewa, budzą mnie ptaki, z balkonu widzę fontannę.

Spacery z bratem i dzieckiem w wózku odbywały się wokół fontanny. Jednak gdy się tu wprowadziłam, okazało się, że fontanna nie działa, co mnie strasznie rozczarowało. Zgłosiliśmy z sąsiadami projekt jej remontu do budżetu obywatelskiego, ale prościej byłoby chyba ją zburzyć i zbudować nową.

Gdy Łódzki Szlak Kobiet zgłosił wniosek o nazwanie skwerku imieniem Michaliny Wisłockiej, odbyła się tu konferencja prasowa, w ramach której posadziłyśmy kwiatki. Podlewałam je, tak jak podlewam kwiatki pod blokiem albo krzaczek, który przesadziłam z działki. Czuję się tu absolutnie u siebie.


Kiedy podeszła do mnie w kwiecistej, zwiewnej sukience i z rozwianymi, sięgającymi do pasa włosami, pomyślałam, że źle obsadzono główną rolę w filmie o Wisłockiej. A może po prostu, gdyby kręcono wielką produkcję o kobiecych archetypach, Iza byłaby pierwowzorem kobiety-kwiata, boginią-matką, wiedźmą stojącą na straży kobiecej wiedzy i seksualności.

Skwer między blokami, któremu z inicjatywy Łódzkiego Szlaku Kobiet (do którego należy Iza) nadano imię Michaliny Wisłockiej, obfituje w bujną zieleń. Soczyste drzewa i trawy. I tylko niepokoi myśl o braku wody w fontannie. Moja bohaterka – socjolożka, nauczycielka akademicka, nieustraszona aktywistka angażująca się we wszelkie akcje prokobiece w mieście – w swoim najbliższym otoczeniu dba o to, by – mimo suchego źródła na środku skweru – kwiaty, które tam posadziła, nie zwiędły.

Agnieszka Cytacka