Logo Atlas Mysli
Foto
More

zobacz zdjęcia

Plac Zabaw

Barbara Michalska

Opowiem ci o placach zabaw. O przestrzeniach tak oczywistych, tak zapomnianych, tak ważnych i tak wykluczających, jak i włączających. Szalenie cenię je za to, co mogą dać odwiedzającym.

Dorosłym, utrzymującym czasami maskę idealnego rodzica/opiekuna, pozwala podpatrzeć u innych, że można być wystarczająco dobrym. W międzyczasie, gdy zajmują miejsca na huśtawkach i karuzelach, by odpocząć, daje im możliwość poczucia wewnętrznego dziecka  tej części naszego „ja”, która m.in. z zachwytem obserwuje świat. Wręcza też im czas, w którym mogą uchwycić istotę przemijania i być może rozpoczną trudną, a niekiedy uwalniającą wędrówkę uświadamiającą początek i koniec.

Dziewczynkom i chłopcom pozwala zmierzyć się ze sobą. Daje im smak samodzielności i autonomii. Pozwala przeżyć chwilę bez zasad z życia dorosłych. Bezgranicznie akceptuje sposób, w jaki wyrażają siebie, nie narzucając stereotypowych ról. Dziewczynom i chłopakom, którzy znajdują się na etapie poszukiwania i odnajdywania siebie, pomaga niekiedy symbolicznie pożegnać się z dzieciństwem i rozpocząć wędrówkę w dorosłość. Zawsze wtedy trzymam kciuki, aby DUŻA cząstka dzieciństwa została w nich i była pielęgnowana.

Mnie plac zabaw pozwala marzyć i planować. Chciałabym, aby w trakcie „wymyślania” go, zawsze decydujący głos należał do dzieci i młodzieży, a także by każdy miał do niego wstęp, zwłaszcza osoby wymagające szczególnego wsparcia. By stał się dla nich przestrzenią włączającą, przestrzenią, gdzie mogą.


Basia – którą poznałam dzięki waszym rekomendacjom – zabrała mnie w podróż po placu zabaw. Jechałam rowerem przez całe miasto, by dotrzeć na ulicę Smetany, ale równie dobrze mogłabym udać się w innym kierunku. Bo plac zabaw to koncept. Albo stan umysłu.

Jestem ogromnie wdzięczna losowi, że postawił na mojej drodze tę przepiękną istotę. Z dziesiątek waszych cudownych komentarzy polecających aktywne kobiety w Łodzi ten wydał mi się szczególny. To nie Barbara była polecana, ale to ona polecała inne dziewczyny. Pomyślałam, że ktoś, kto tak pięknie i ciepło pisze o innych, musi być absolutnie wspaniały. I nie pomyliłam się.

EduKABE Fundacja Kreatywnych Rozwiązań, w której działa moja bohaterka, dba o człowieka. Uczy też marzyć. Udowodnia, że każde marzenie, nawet to pozornie nierealne i odkładane na później, można w końcu zrealizować.

Jeśli naszym największym pragnieniem jest choćby krótka chwila potrzebnej beztroski, udajmy się czasem na plac zabaw i popatrzmy na rzeczywistość oczami dziecka. Niekiedy trzeba będzie postawić wszystko na głowie i wywrócić swój świat do góry nogami.

Agnieszka Cytacka